Jak nie zaczynać opowiadania?
Kategorie: Porady | 2 komentarzy »Często pytacie jak zacząć opowiadanie, ale dobry pomysł na rozpoczęcie, to nie wszystko. Warto by było wiedzieć też czego unikać przy pisaniu opowiadania. Tym razem skupię się tylko na rozpoczynaniu, bo najwidoczniej sprawia Wam to najwięcej trudności.
I nie tylko Wam. Ja też co jakiś czas zmagam się z tym jak i co napisać. Inna sprawa, że od dłuższego czasu zajmuję się milionem innych rzeczy, prócz pisania.
Ale wróćmy do tematu.
Najczęstszym sposobem zaczynania pisania jest „Pewnego dnia…”. Takie to przewidywalne i wcale nie wciągające, zupełnie jak „Za górami, za lasami…” z bajek. Czytelnika trzeba „złapać” od samego początku, zaciekawić, zszokować, albo rozśmieszyć. Żeby miał ochotę czytać dalej i sprawdzić, cóż takiego autor znowu wymyślił.
Przykład? Klasyka. Przytaczany wszędzie fragment sagi o Wiedźminie Andrzeja Sapkowskiego pod tytułem „Kwestia ceny…”: „Wiedźmin miał nóż na gardle. Leżał pławiąc się w mydlinach…Nóż tępy , jak siedem nieszczęść skrobał go boleśnie po jabłku Adama, z chrzęstem przesuwał się ku podbródkowi…”
Świetny początek i łapie, że tak się wyrażę, czytelnika od razu za gardło.
Niestety, takie pomysły wpadają raczej w późniejszym etapie pisania. Kiedy już fabuła jest wystarczająco ostra, bohaterowie autentyczni i brakuje tylko kilku pomniejszych korekt.
Wtedy zastanawiam się nad wciągającym początkiem i mocnym zakończeniem. Pomysł nie zawsze przychodzi od razu, a czasem nie przychodzi w ogóle… wtedy z żalem zostawiam oryginalny tekst, z nadzieją, że kiedyś wpadnę na „to coś”.
Wypadało by też unikać ciągle takich samych chwytów. Czytelnik szybko się znudzi. Trzeba się bawić słowem i szukać ciągle czegoś lepszego.
Kilka innych „oklepanych” otwarć: „Miałem wtedy X lat…”, „Była brzydka pogoda…”, „Było zimno…”. Co nie znaczy, że nie można ich użyć. Można, ale warto pomyśleć o tym, jak czytelnika zainteresować, albo zaskoczyć już po kilku słowach, albo w kolejnym zdaniu. Bo może się okazać, że nikomu nie chce się przeczytać więcej niż kilku zdań. To okrutne, ale prawdziwe.
Masz jakiś pomysł na ciekawe rozpoczęcie opowiadania o obrazie lub popiersiu?
bardzo ciekawe, dzieki
Cieszymy się że możemy pomóc